Przejdź do treści
💛
10% każdego zamówienia trafia do Schroniska Azorek
Zobacz akcję →
10% zamówienia dla schroniska
Tu się wszystko zaczęło

Jestem Henio. Kundelek, krawiec, marzyciel.

Mam 1 rok i 5 miesięcy i jestem najszczęśliwszym psem na świecie. Ale nie zawsze tak było... Pozwól, że opowiem Ci, jak to się wszystko zaczęło.

Urodzony 1 marca 2025

Henio
🐾
8 tygodni

Dzień, w którym poznaliśmy się

Byłem w fundacji razem z mamą i rodzeństwem. Malutki, trochę przestraszony, ale już wtedy z wielką chęcią do przygód. Moi ukochani rodzice przyjechali akurat tego dnia. Powiedzieli, że jak tylko mnie zobaczyli — wiedzieli, że to ja.

🏠
Pierwszy dzień w domu

"To jest moje mieszkanie?!"

Nie mogłem uwierzyć. Własna poduszka, własne miski, własne zabawki i DWOJE ludzi, którzy cały czas przy mnie byli. Pierwszej nocy spałem u stóp mojej Mamy — nie chciałem jej spuścić z oczu. A ona obiecała, że nigdzie nie pójdzie.

🧵
3 miesiące

Pierwsza próba — i pierwsza porażka

Moja Mama chciała mi kupić pierwszy sweterek. Obeszliśmy pół internetu i sklepy stacjonarne... i nic nie pasowało! Za długie, za krótkie, za wąskie w klatce, za luźne na łapkach. Jestem kundelkiem z własnymi proporcjami — i żaden seryjny rozmiar do mnie nie pasował.

👵
4 miesiące

"A może poprosimy Babcię?"

To był punkt zwrotny. Moja Mama przypomniała sobie, że przecież Babcia od 20 lat prowadzi własny zakład krawiecki. Zadzwoniła. Babcia się roześmiała: "Pieseczek potrzebuje sweterka? Jasne, że uszyję!". Tata zmierzył mnie dokładnie, Mama narysowała projekt, a Babcia wykonała pierwsze ubranko idealne.

✂️
Zakład Babci

20 lat rzemiosła, trzy maszyny i tysiące godzin

Trzeba wiedzieć, że Babcia nie jest amatorem. Jej zakład to dwie maszyny przemysłowe, overlok, ruchome stoły krojcze, magazyn certyfikowanych tkanin i ogromna wiedza zbierana przez dwie dekady. Suknie ślubne, gorsety, delikatne dzianiny — Babcia robi wszystko. A teraz także psie ubranka.

🌟
5-8 miesięcy

Eksperymenty i pierwsza kolekcja

Mama i Tata projektowali jedno ubranko za drugim. Wybierali tkaniny, kolory, wykończenia. Babcia szyła — każde lepsze od poprzedniego. Ja testowałem: bieganie, skoki, tarzanie się, drzemki. Premium wełna merino? Cudowna. Zwykła polarówka z bazaru? Mogło być lepiej.

📸
9 miesięcy

Zdjęcie, które zmieniło wszystko

Na spacerze spotkaliśmy sąsiadkę. Zobaczyła mój sweterek i zapytała: "Gdzie to kupiliście? Moja Zuza też by takie chciała!". Tata zrobił mi wtedy zdjęcie. To samo zdjęcie, z którego potem powstał mój logotyp. Pomyśleliśmy: może inne psiaki też zasługują na takie ubranka?

🎉
Dziś

"u Henia szyte" — rodzinna manufaktura

Jestem patronem (i mistrzem kontroli jakości) małej rodzinnej manufaktury. Babcia szyje w swoim zakładzie, Mama i Tata projektują w domu, ja testuję każde ubranko. To rzemiosło trzech pokoleń — i nie ma nic piękniejszego, niż widzieć naszą pracę na psiakach w całej Polsce. 💛

W co wierzymy

Manifest psiej manufaktury

🤝

Wszystko z miłości

Nie robimy nic "na ilość". Każdy szew to 10 minut, których nikt nie widzi — ale czuć je przez cały sezon.

🌱

Tylko premium materiały

Bawełna OEKO-TEX, wełna merino, ekologiczny puch syntetyczny. Bez kompromisów i bez tanich skrótów.

🐕

Pomagamy innym

20% z wybranych kolekcji przekazujemy fundacjom pomagającym bezdomnym pieskom. Bo pamiętamy, skąd jestem.

Personalizacja to serce

Każde ubranko może mieć imię Twojego psiaka. Bo każdy pies jest jedyny — i zasługuje na unikalne ubranko.

Henio - kundelek adoptowany z fundacji
🐾
💛
8 tygodni wiek w dniu adopcji
13 miesięcy teraz
100% szczęścia
Moja historia

Od kundelka z fundacji do patrona rodzinnej manufaktury

Kiedy miałem tylko 8 tygodni, moi ukochani rodzice adoptowali mnie z fundacji. Byłem malutki, trochę przestraszony i absolutnie nie wiedziałem, jaką drogę szykuje mi los.

Teraz mam 13 miesięcy i jestem najszczęśliwszym psem na świecie! Kiedy Mama szukała dla mnie pierwszego sweterka, okazało się, że żaden nie pasuje na mój kundelkowy grzbiet. I wtedy Mama powiedziała: "A może poprosimy Babcię?"

Moja Babcia od 20 lat prowadzi profesjonalny zakład krawiecki. Potrafi wszystko — od sukni ślubnych po najcieńsze dzianiny. Tak się zaczęło. Mama i Tata narysowali projekt, dobrali tkaniny, a Babcia uszyła mi pierwszy sweterek. Idealny. Potem drugi. Potem całą kolekcję.

Sąsiedzi zaczęli pytać, gdzie to kupiliśmy. I tak z rodzinnej zabawy wyrosła manufaktura. Trzy pokolenia rodziny: Babcia szyje, Mama i Tata projektują, ja testuję. Zapraszam Was do tej rodzinnej historii! 🐾

Poznaj mnie bliżej
Mój album

Chwile, które zbudowały tę historię

Kilka zdjęć z mojego życia — od adopcji po dziś. Bez nich nie byłoby "u Henia szyte".

Droga z fundacji do domu
Droga z fundacji do domu

8 tygodni. Fotelik, poduszka, drobne zabawki i moi nowi rodzice za kierownicą. Zmęczyłem się emocjami — zasnąłem po 5 minutach jazdy.

kwiecień 2025 · 8 tygodni
Pierwszy dzień w nowym domu
Pierwszy dzień w nowym domu

Zaraz po przyjeździe. Poznawałem każdy kąt, każdy zapach. Mój żółty banan stał się od razu ulubioną zabawką — do dziś go mam!

kwiecień 2025 · 1. dzień w domu
Portret — "dzień maślany"
Portret — "dzień maślany"

Tego dnia Mama narysowała projekt pierwszego sweterka. Nazwała go "Maślany" — bo na śniadanie jedliśmy naleśniki z masłem. I tak powstała kolekcja!

"dzień maślany"
Pierwsze wakacje!

Mój wielki wyjazd nad jezioro

Po wszystkich szczepieniach nadszedł wielki dzień — pierwszy wyjazd za miasto!

📍 Miłachówek · jezioro Głuszyńskie

Moi rodzice obiecali mi, że jak tylko dostanę ostatnią szczepionkę, pojedziemy w prawdziwe wakacje. I tak się stało! Miłachówek — mała miejscowość nad jeziorem Głuszyńskim. Pierwszy raz widziałem tyle trawy i taką wielką wodę.

Bieganie po polu, zapachy, wiatr w sierści, zabawa z Mamą i Tatą bez smyczy. Totalna wolność, o jakiej marzyłem. Nie mogłem uwierzyć, że tyle miejsca może być moje!

Te wakacje zostaną ze mną na zawsze. A zielone odcienie traw i jeziora stały się inspiracją do pomysłu na jedną z nadchodzących kolekcji — w spokojnych, naturalnych barwach.

🌊
Jezioro Głuszyńskie Kujawy, Polska
🐾
Pierwsze spacery bez smyczy Po wszystkich szczepieniach
🌿
☀️
🦆
Trzy pokolenia, jedna pasja

Poznaj moją rodzinę

Każde ubranko, które trafia do Was, jest efektem zespołowej pracy trzech pokoleń — i mnóstwa miłości.

🧵
20 lat szwalni

Dziadkowie — serce manufaktury

Babcia i Dziadek Henia · szwalnia od 20 lat

Moi dziadkowie od dwudziestu lat prowadzą wspólnie profesjonalną szwalnię. Babcia zna się na tkaninach i szwach jak nikt inny, Dziadek dba o maszyny i wykroje. To ich rzemiosło składa każde ubranko — szew po szwie, detal po detalu.

Szwalnia Rzemiosło Detale
✏️
pomysłów

Mama i Tata — projektanci

To my! Pomysły, projekty, dobór tkanin

Razem wymyślamy nowe kolekcje, rysujemy projekty na kartce, wybieramy tkaniny i kolory. Testujemy też wszystko z Heniem i jego przyjaciółmi — bo dobre ubranko to takie, w którym psu fajnie się biega.

Projekty Tkaniny Kolory
🐾
Henio

Henio i pieskowy zespół testerów

Modele · obwąchiwacze · testerzy kolekcji

Każde nowe ubranko przechodzi przez mnie i moich psich przyjaciół. Sprawdzamy jak leży, czy dobrze się biega, czy nic nie uciska. Dopiero jak cały pieskowy zespół aprobuje — ubranko trafia do sklepu.

Henio + przyjaciele Testerzy

Chcesz poznać nas osobiście?

Zapraszam Cię do mojej pracowni! Zajrzyj do sklepu albo napisz do nas — odpowiadamy na każdego maila.

Gotowy ubrać swojego futrzaka?

Zapraszam Cię do naszej rodzinnej pracowni! Wybierz coś ładnego dla pupila, a ja osobiście przypilnuję, żeby paczka dotarła w idealnym stanie.

Przejdź do sklepu 🐾