Po wszystkich szczepieniach nadszedł wielki dzień — pierwszy wyjazd za miasto!
Moi rodzice obiecali mi, że jak tylko dostanę ostatnią szczepionkę, pojedziemy w prawdziwe wakacje. I tak się stało! Miłachówek — mała miejscowość nad jeziorem Głuszyńskim. Pierwszy raz widziałem tyle trawy i taką wielką wodę.
Totalna wolność
Bieganie po polu, zapachy, wiatr w sierści, zabawa z Mamą i Tatą bez smyczy. Totalna wolność, o jakiej marzyłem. Nie mogłem uwierzyć, że tyle miejsca może być moje!
Co z tego wyjazdu zostało w pracowni
Te wakacje zostaną ze mną na zawsze. A zielone odcienie traw i jeziora stały się inspiracją do pomysłu na jedną z nadchodzących kolekcji — w spokojnych, naturalnych barwach.
Na miejscu sprawdzaliśmy też, jak sprawują się szelki przy długim bieganiu po nierównym terenie. To właśnie takie wyjazdy są dla nas testem — dopiero to, co przejdzie próbę u mnie, trafia do sklepu.